Oficjalna strona 1 Liceum Ogólnokształcącego w Łańcucie

Wymiana uczniów - Niemcy 2008

Napisano: 23 Czerwiec, 2008 - 10:26 przez choco

11 czerwca- środa
Grupa 12 uczniów z naszej szkoły wraz z profesorką Urszulą Mach i Barbarą Magdoń spotkała się na dworcu PKP o godz. 12.30. Po pożegnaniu z rodzinami ruszyliśmy przeżyć jedną z największych przygód w naszych życiach.
Z dworca centralnego w Krakowie pojechaliśmy na lotnisko. O godz. 20.10 wylecieliśmy z Polski do Dortmundu. Z niepewnością i strachem stanęliśmy na ziemi niemieckiej. Nie wiedzieliśmy praktycznie nic o naszych „wymianowych” partnerach. Obawialiśmy się grupy „tokiohotelowców” w skórzanych kurtkach. Ku naszemu zdziwieniu, grupa niemiecka wyglądała zwyczajnie i bardzo sympatycznie. Szybko zostaliśmy połączeni w pary i każdy udał się do swojego domu.

12 czerwca- czwartek
Od rana zwiedzaliśmy szkołę w Eckenhagen. Byliśmy pod wrażeniem jej wyposażenia oraz ułatwiającymi życie rozwiązaniami, np. zastosowaniem szafek dla każdego ucznia.
Wieczorem wszyscy udaliśmy się do pubu oglądać zmagania Polski i Niemiec. Ze wzruszeniem patrzyliśmy na naszych niemieckich przyjaciół, śpiewających łamaną polszczyzną hymn Polski. My nie pozostawaliśmy im dłużni- kibicowaliśmy niemieckiej drużynie. Atmosfera patriotyzmu oraz namacalnej więzi, która wtedy nas połączyła, pozostanie niezapomniana.

13 czerwca- piątek
Piątek był Dniem Sportowym. Nie polegał on jednak na typowym graniu w piłkę nożną czy siatkówkę lecz na współpracy i nawiązaniu bliższych relacji. Różne gry i zabawy nauczyły nas ufać sobie nawzajem i jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyły.
Wieczorem udaliśmy się na kręgle. Większość nas pierwszy raz „miała do czynienia” z tym sportem. Mimo to bawiliśmy się świetnie. Żartom i dowcipom nie było końca.

14 czerwca- sobota
Rozpoczęliśmy 3-dniową wycieczkę po Kolonii i okolicach.
Zwiedzaliśmy piękne i malownicze miasteczko Rüdesheim. Zachwyciło nas swoim pięknem i kameralnością. Zamieszkaliśmy w schronisku młodzieżowym na niewielkiej górze. Widoki z okien na winnice były niezapomniane.

15 czerwca- niedziela
Część z uczniów rano udało się do kościoła, a reszta miała wtedy czas aby odpocząć. Później wszyscy razem pojechaliśmy do równie pięknego miasteczka- Bacharach. Tym razem zakwaterowaliśmy się w jednym z najbardziej obleganych i najpiękniejszych schronisk w Europie- XVI wiecznym zamku.

16 czerwca- poniedziałek
W poniedziałek zwiedzaliśmy Kolonię. Zachwyciła nas swym pięknem. Większość śmiałków zdecydowała się „zdobyć” słynną katedrę i pokonać kilkaset stopni w górę. Było warto- widok ze szczytu był niesamowity.
Wieczorem kolejny raz oglądaliśmy mecze Polski i Niemiec, kolejny raz dopingując obie drużyny. Poświęciliśmy też dużo czasu na naukę języka polskiego naszych niemieckich przyjaciół. Okazało się, że wymówienie „najserdeczniejsze życzenia” przez Niemca graniczy z cudem. Śmialiśmy się przy tym do łez.

17 czerwca- wtorek
Dla wielu z nas wtorek był najpiękniejszy. Cały dzień spędziliśmy w „Phantasia Landzie”- parku rozrywki pełnym roller costerów oraz przeróżnych maszyn, przyprawiających o szybsze bicie serca. Było cudownie. Podczas gdy Polacy wręcz umierali ze strachu i krzyczeli wniebogłosy, Niemcy śpiewali piosenki i śmiali się. Kiedy nas również opuścił strach, wspólnie śpiewaliśmy w dwóch językach „Pszczółkę Maję”, co sprowadzało na nas ciekawskie spojrzenia gapiów.
Pełni wrażeń i z uśmiechem na twarzy wróciliśmy do domów.

18 czerwca- środa
Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na środę- w ten dzień zaplanowane było wspólne gotowanie.
Polacy- rzecz jasna- zrobili pierogi, które większość Niemców jadła pierwszy raz w życiu. Byli zachwyceni ich smakiem i kilkakrotnie prosili o dokładkę.
Niemcy przygotowali dla nas mięso z kluskami i czerwoną kapustą, a na deser truskawki. Z pełnymi brzuchami pojechaliśmy do domów, aby przygotować się do wieczornej imprezy pożegnalnej.

19 czerwca- czwartek
Niestety czwartek był ostatnim dniem naszej przygody. Spotkaliśmy się wszyscy rano w szkole, zjedliśmy wspólny brunch, a później nadszedł czas na przemówienia i pożegnania. Każdy z nas otrzymał torbę wraz z upominkami. Później pojechaliśmy na lotnisko.
Uściskom i łzom nie było końca. Polacy nie chcieli wyjeżdżać, a Niemcy nie chcieli nas puścić. Wszelkie akcje i plany, związane z podarciem biletów, ucieczką itd. skończyły się fiaskiem. Szczęśliwi, że mieliśmy okazję przeżyć tak niesamowite chwile, a zarazem smutni, że trwały one tak krótko, wróciliśmy do ojczyzny.
Teraz z niecierpliwością czekamy na przyjazd naszych przyjaciół do Polski we wrześniu.

autorem tekstu jest Karolina Kusz

( Kategorie: )

Zobacz koniecznie














I LO Biuletyn Informacji Publicznej

Gesamtschule Reichshof


Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji

POLITECHNIKA RZESZOWSKA im. Ignacego Łukasiewicza
Banner Lion Film - Się nie boi

TV ŁAŃCUT

PROMAR

PNWM

Użytkownicy online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość