Oficjalna strona 1 Liceum Ogólnokształcącego w Łańcucie

DZIEŃ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI 2 kwietnia 2014 r. SPRAWOZDANIE

Napisano: 5 Maj, 2014 - 20:51 przez Administrator

Dnia 2 kwietnia 2014 r. odbył się ,,Dzień przedsiębiorczości”, który jest projektem sprzyjającym podejmowaniu przez młodych ludzi trafnych decyzji w planowaniu dalszej drogi edukacyjnej i zawodowej. Z naszej szkoły, tj. 1 Liceum Ogólnokształcące im. Henryka Sienkiewicza w Łańcucie wzięło udział 124 osoby. Dzień ten dał możliwość młodym ludziom na poznanie wybranych przez nich zawodów oraz kwalifikacji i predyspozycji potrzebnych do wykonywania tej profesji. Stanowisko, które postanowiłam poznać podczas ,,Dnia przedsiębiorczości”, to ubezpieczyciel w Towarzystwie Ubezpieczeń Społecznych (TUW).
Na początku, gdy zgłosiłam się na umówioną godzinę do łańcuckiej filii TUW-u, moja opiekunka przedstawiła mi swoje stanowisko. Wyjaśniła mi, że w pracy ubezpieczyciela jak w każdej pracy biurowej niezbędnymi elementami dla tego zawodu są komputer i drukarka. Ponadto w biurze asekuratora znajduje się wiele segregatorów z uporządkowanymi wszystkimi dokumentami, opisami polis i ubezpieczeń, wnioskami, deklaracjami itp. Ubezpieczyciel ma też pod ręką ulotki ze wszystkimi ofertami, aby w każdej chwili móc je jasno zaprezentować klientowi. Stanowisko pracy w takim zawodzie zawiera też wszystkie inne rzeczy potrzebne w biurze (np. długopisy, zszywacz, dziurkacz, spinacze biurowe, itd.).
Pierwszym zadaniem, które przydzieliła mi moja opiekunka było przygotowywanie plakatów reklamujących nową ofertę do wywieszenia. Polegało to na rozcinaniu adresów z nr telefonu, tak aby później ktoś, kto zobaczy mógł oderwać sobie tą karteczkę z danymi. Następnie zajęłam się wysyłaniem maili pod czujnym okiem mojej opiekunki. Nie były to dla mnie trudne zadania, więc sprawnie sobie z nimi poradziłam.
Następnie do biura przyszedł pierwszy klient – starszy człowiek. Przedstawił swój problem, a mianowicie , gdy wysiadał ze swojego samochodu przeszył go niesamowity ból w kostce, która niedawno przeszła półroczną kurację przy pomocy drogich zastrzyków. Od razu udał się na pogotowie, gdzie dowiedział się, że ma zerwaną torebkę stawową. Będąc ubezpieczonym, wraz z pomocą mojej opiekunki wypełnił wniosek o odszkodowanie. Kiedy dowiedział się, że już wszystkie formalności są załatwione i na pewno dostanie pieniądze wynagradzające krzywdy, od razu się rozluźnił i rozpromieniał. Było to dla mnie bardzo ciekawe i interesujące, ponieważ mogłam zetknąć się z ludzkim problemem. Podczas mojej obecności do biura nie przyszło już więcej klientów z poważnymi sprawami, jedynie kilka osób, które dokonywały pewnych wpłat.
Później moja opiekunka powierzyła mi kolejne zadanie. Wydawało mi się bardziej wymagające niż poprzednie, gdy postawiła przede mną spory stosik dokumentów. Miałam podzielić owe wnioski według miejscowości, żeby włożyć je do odpowiednich segregatorów, gdzie trzeba było ułożyć je zgodnie z numeracją domów. Mimo wcześniejszych obaw, szybko odnalazłam dobry sposób jak sprawnie sobie z tym poradzić i podołałam zadaniu, które było moim ostatnim tego dnia.
Reasumując, nie żałuję, że wzięłam udział w tym programie, ponieważ udział w ,,Dniu przedsiębiorczości” był dla mnie bardzo pouczający. Dowiedziałam się jak wygląda praca w biurze. Zawód ubezpieczyciela może nie jest jednak moją wymarzoną pracą, ponieważ czasem potrzebuję trochę wrażeń. Jednak zachęcający jest stały kontakt z drugim człowiekiem oraz możliwość udzielenia mu pomocy, co daje nam satysfakcję widząc często wywołany przez to uśmiech na jego twarzy.

Martyna Markowicz
Uczennica klasy I d

Zobacz koniecznie














I LO Biuletyn Informacji Publicznej

Gesamtschule Reichshof


Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji

POLITECHNIKA RZESZOWSKA im. Ignacego Łukasiewicza
Banner Lion Film - Się nie boi

TV ŁAŃCUT

PROMAR

PNWM

Użytkownicy online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 22 gości.

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość