Oficjalna strona 1 Liceum Ogólnokształcącego w Łańcucie

Dole i niedole posła, czyli jak Zuzia i Wikta zdobywały ostrogi parlamentarne.

Napisano: 18 Czerwiec, 2017 - 19:47 przez Administrator

Prezentujemy relację naszej parlamentarzystki Zuzi z warszawskiej przygody (czyli uczestnictwa w obradach XXIII Sejmu Dzieci i Młodzieży) gorąco wierząc, że to dobry początek drogi ku aktywności obywatelskiej, społecznej regionalnej i ogólnopolskiej obu posłanek, gdyż zarówno w Zuzi Chwostek, jak i w Wikcie Trąd tkwi nieograniczony potencjał! Równocześnie czekamy na sprawozdanie ze spotkania z Wojewodą Podkarpacką, na które nasze Sienkiewiczanki zostały zaproszone.

Nasza przygoda z sejmem zaczęła się na przełomie stycznia i lutego 2017 , kiedy poznałyśmy temat tegorocznej, już XXIII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Przez prawie dwa miesiące pracowałyśmy nad projektem społecznym, który zakończył się wielkim sukcesem, a mianowicie dostaniem się do grona 460 osób, które 1 czerwca zasiadły w ławach na sali plenarnej.

Nasza podróż zaczęła się z samego rana 31 maja, kiedy razem z innymi posłami z Podkarpacia wyruszyłyśmy w długą, ale dzięki doborowemu towarzystwu, miłą podróż. Cel –Warszawa. Po dojechaniu na miejsce razem z przewodnikiem z Muzeum Powstania Warszawskiego wybraliśmy się na kilkugodzinne zwiedzanie Pragi. Mieliśmy okazję zobaczyć m. in. cerkiew św. Marii Magdaleny, Katedrę św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika (bazylikę mniejszą), pomnik Kościuszkowców, wiekowe kamieniczki, a także - przejeżdżając - Belweder, Łazienki Królewskie, pomnik Fryderyka Chopina, Stadion Narodowy czy Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Jednak nie obyło się bez przygód i niespodzianek. Oczywiście, jak to na mnie i Wiktorię przystało, musiałyśmy się wyróżnić na tle grupy, więc począwszy od spóźnienia na autobus, zagubienia w sklepie, a skończywszy na utknięciu w windzie, w której jeździłyśmy od pierwszego do dziesiątego piętra, stałyśmy się „oczkiem w głowie” obserwujących nas ze wzmożoną uwagą opiekunów.

Około godziny 20 wróciliśmy do hotelu, gdzie dostaliśmy kolację, która nie była godna zapamiętania. Postanowiłyśmy, więc poratować się pizzą. Moment, w którym przed otwartymi drzwiami pojawił się pan z ciepłą pizzą był jednym z bardziej szczęśliwych momentów w naszym życiu (ach, ten ciągły dylemat duch czy ciało, i zwycięstwo tego drugiego!).

Drugi dzień naszej przygody zaczął się od śniadania, na które oczywiście musiałyśmy się spóźnić, jak to na nas przystało. To spóźnienie zaprocentowało kolejnem, na autobus tym razem. Na nasze szczęście okazało się, że oszczędziłyśmy tym naszej grupie pół godziny stania w kolejce do sejmu. Po aferze gwizdkowej, o której dużo było w mediach, i bardzo dokładnej kontroli udało nam się w końcu dostać do środka! Tam panował całkowity „Janusz paradise”. W sali kolumnowej odbyło się spotkanie z klubami poselskimi. Najlepiej wspominam spotkanie z panem Zbigniewem Grylasem z .Nowoczesnej, który już na samo powitanie zaskoczył nas : „Cześć, Zbyszek jestem. Chcesz może zdjęcie? Tylko dodaj je na facebook-a”.

O godzinie 10 zaczęło się posiedzenie w sali plenarnej. Po rozpoczęciu wypowiedzieli się zaproszeni goście, m.in. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, pani Marzena Machałek, następnie pan Marek Michalak - Rzecznik Praw Dziecka. Po nich głos zabrali młodzi posłowie, którzy w swoich bardzo treściwych przemówieniach poruszali wszelakie tematy, nie tylko związane z tematyką tegorocznej sesji. Oczywiście nie odbyło się bez kontrowersji i wielkich emocji. Obrady zakończyły się jednogłośnym przyjęciem uchwały. Ja jednak bardzo dobrze zapamiętałam jedną rzecz, mianowicie siedzenia, które były tak miękkie, że nie dziwię się, że posłom często zdarza się zasnąć w nich podczas obrad.

Po obradach, całym województwem, zostaliśmy osobiście zaproszeniu przez pana Marka Kuchcińskiego do jego gabinetu. Podczas rozmowy z panem Marszałkiem mieliśmy okazję zadać mu najbardziej nurtujące nas pytania oraz zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Po godzinie 15 wyjechaliśmy do domu. Chciałyśmy w tym miejscu podziękować wszystkim nowo poznanym osobom. Jesteśmy przekonane, że są to znajomości na lata i już nie możemy doczekać się kolejnego spotkania.

( Kategorie: )

Zobacz koniecznie














I LO Biuletyn Informacji Publicznej

Gesamtschule Reichshof


Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji

POLITECHNIKA RZESZOWSKA im. Ignacego Łukasiewicza
Banner Lion Film - Się nie boi

TV ŁAŃCUT

PROMAR

PNWM

Użytkownicy online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość