Oficjalna strona 1 Liceum Ogólnokształcącego w Łańcucie

Dzień Patrona

Napisano: 29 Listopad, 2008 - 00:03 przez Hysteria
Zobacz też: zdjęcia i film

Jak co roku, pod koniec listopada, w naszej szkole organizujemy Dzień Patrona. Zamiast zwykłych zajęć szkolnych, poznajemy wtedy lepiej życie i twórczość Henryka Sienkiewicza. Sienkiewiczaki startują w różnych konkursach, przygotowują prezentacje, wystawy. Nigdy nie brakuje też uroczystego apelu.

Jednak tegoroczne obchody tego dnia, różniły się nieco od wcześniejszych. Bowiem zamiast akademii poświęconej patronowi szkoły, klasa 2d kierowana przez prof. Skawinę wystawiła sztukę Moliera pt. "Świętoszek". Ponieważ niesie ona ze sobą wiele życiowych mądrości i pokazuje różne postawy, jakie prezentują spotykani przez nas codziennie ludzie, pomysł wystawienia jej, nie spotkał się z sprzeciwem dyrekcji.

Pierwsze próby zaczęły się miesiąc wcześniej. Najpierw było to tylko wspólne czytanie tekstu znanego wcześniej z lekcji polskiego. Kto by pomyślał, że pierwsze przeczytanie sztuki, która w czasie premiery trwała 50 minut, zajmie nam ponad trzy godziny? Jednak wraz z upływem kolejnych dni, czy raczej prób, kiedy to wszyscy aktorzy wyczuwali swoje role, szło coraz szybciej i... zabawniej. Kiedy jeszcze na początku wszyscy chcieliśmy skupić się na tym, by jak najszybciej skończyć (z wątpliwym skutkiem), to pod koniec, bez żadnych wyrzutów sumienia wygłupialiśmy się i parodiowaliśmy swoje role. Chyba nigdy nie zapomnę miny Baśki Wrony, grającej Elmirę, kiedy to tytułowy Świętoszek (Dominik Cebula) rzucał się na nią w niewątpliwie dwuznaczny sposób, zamiast jedynie podziwiać haft koronek jej chusteczki... Zabawnych sytuacji było zresztą wiele. Od konsternacji Walerego, którego odgrywał Krystian Majewski, jak zejść ze sceny pod rękę z Marianną (ta grana przez Aśkę Płazę), by nie wyglądało to sztywno, przez modyfikacje tekstu Szymka Jagustyna (zamiast 'Gdzie chcesz pędzić?' to 'Co chcesz pędzić?'), który grał Kleanta, a kończąc na dopowiadanych odpowiedziach na imię Damisa, odgrywanego przez Dawida Dudka ('Da-mi-się?' 'Ależ oczywiście, że ci się da...'). Mogę jeszcze wspomnieć o swoich wykrętach, przed spoliczkowaniem mojej służącej Flipoty - Magdy Gargały... Jestem chyba zbyt pokojowo nastawiona do świata.

Nieważne jednak co działo się na próbach, liczy się efekt końcowy. Premiera, zaplanowana była na godzinę 8 rano 26 października. Jeszcze przed siódmą zebraliśmy się w Miejskim Domu Kultury, by się przebrać, ustawić wszystkie rekwizyty, powtórzyć rolę (lub dopiero nauczyć się jej...) oraz zrobić sobie mnóstwo zdjęć. Powoli na salę widowiskową zaczęli schodzić się uczniowie i nauczyciele liceum, co nasze żołądki powitały wycieczką w kierunku przełyku. Jeszcze tylko krótkie przemówienie dyrektora i odsłonięcie kurtyny. Akurat czas na kopniaka na szczęście, ostatnie nerwowe spojrzenia, próby wymyślenia wiarygodnej wymówki dlaczego nie możemy wystawić sztuki... I wtedy czerwona materiałowa ściana oddzielająca nas od publiczności się rozsunęła i rozpoczęliśmy przedstawienie. To, jak łatwo i szybko poszło zdziwiło nas bardzo. A jeszcze więcej - cisza i zainteresowanie publiczności oraz jej śmiech w zabawniejszych momentach. Spodziewaliśmy się raczej cichych rozmów lub innych wyrazów znudzenia... Słowem - widownia była wspaniała! Ledwo zaczęliśmy minął akt pierwszy, drugi... w końcu ostatni, piąty, i już kłanialiśmy się. Naprawdę nikt wcześniej nie myślał, że nasze (skromnie mówiąc nikłe) umiejętności aktorskie mogą się komuś spodobać.

Zaraz po sztuce zostały rozdane nagrody zwycięzcom różnych konkursów z okazji Dnia Patrona, a następnie w kościele farnym odbyła się msza. Ale my, aktorzy, próbowaliśmy w tym czasie dojść do siebie...

Dla mnie był to naprawdę niezapomniany Dzień Patrona. Jednak możemy obiecać, że w przyszłym roku, jego obchody będą bardziej skupiać się na osobie Henryka Sienkiewicza.

Na koniec jeszcze lista aktorów, prowadzona przez naszą nauczycielką języka polskiego prof. Skawinę, ponieważ nie wymieniłam wszystkich wyżej:

  • Mateusz Dubiel - Orgon, zupełnie ślepy na hipokryzję Świętoszka pan domu;

  • Barbara Wrona - Elmira, żona Orgona, sprytnie demaskująca Świętoszka przed mężem;
  • Dawid Dudek - Damis, syn Orgona z poprzedniego związku;
  • Joanna Płaza - Marianna, siostra Damisa, osoba niezwykle nieśmiała i wrażliwa;
  • Krystian Majewski - Walery, narzeczony Marianny;
  • Szymon Jagustyn - Kleant, szwagier Orgona, człowiek trzeźwo myślący i umiejętnie wypowiadający swoje zdanie;
  • Magdalena Sroka - pani Pernelle, matka Orgona, 'stara, zrzędliwa baba', czyli rola wprost stworzona dla mnie ;)
  • Magdalena Gargała - służąca pani Pernelle, dzielnie znosząca uderzenia w policzek;
  • Dominik Cebula - tytułowy Tartufe, czysty hipokryta;
  • Karolina Kędzior - Doryna, pyskata pokojówka Marianny, do wszystkiego się wtrącająca;
  • Wojciech Lechowicz - pan Zgoda, znany z kwestii 'rybeńko, i dla kobiet kryminał otwarty!';
  • Grzegorz Cisek - oficer Gwardii, ręka sprawiedliwości;
  • Beata Cholewa - głośno powtarzająca morały i sufler, bez którego żaden teatr by sobie nie poradził.
( Kategorie: )

Zobacz koniecznie












I LO Biuletyn Informacji Publicznej

Gesamtschule Reichshof


Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji

POLITECHNIKA RZESZOWSKA im. Ignacego Łukasiewicza
Banner Lion Film - Się nie boi

TV ŁAŃCUT

PROMAR

PNWM

Użytkownicy online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 4 gości.

Subskrybuj

Subskrybuj zawartość